Jahabharata
Xenna, a byłaś u hipnotyzera?
Jahabharata
Dzięki, Pankracy, faktycznie hipnotyzuje mnie :-)
Jahabharata
"Wszystko zrozumiesz w swoim czasie", "Nie można wszystkiego zrozumieć od razu", "A po co ci to?" - to są odpowiedzi wtedy, kiedy pani mogłaby dać nam jakąkolwiek wiedzę. Reszta to są zwykłe opinie tej pani, do wyrażenia których nie potrzeba żadnej hipnozy. No chyba że ona jest nieśmiała i dopiero w hipnozie mówi to, co inni mówią bez hipnozy.
Jahabharata
Pankracy, kicz to jest mało powiedziane. Za to jest to niezła rozrywka :-) Ale jeśli ktoś chce się w tym doszukiwać głębszych treści to współczuję. Tu nie ma żadnych konkretnych wiadomości, czegokolwiek co by mogło zainteresować na poważnie. Za to są bajeczki, które każdy może sobie powymyślać, jeśli tylko posiada wyobraźnię. Na plus tego odcinka, w porównaniu z Hansem Klossem i opowieściami ze Starożytnego Rzymu na pół tysiąclecia przed jego powstaniem, jest całkiem miły głos hipnotyzowanej pani :-)
Jahabharata
Ciekawa rozmowa. Warto rozmawiać i warto oglądać i słuchać. Ale fundamentalnie nie zgadzam się z niektórymi rzeczami, któte ta pani mówi. Wbrew reinkarnacyjnemu bełkotowi, to nie dziecko pcha się na ten świat. To widzimisie jego/jej rodziców. I dlatego to rodzice powinni wziąć pełną odpowiedzialność za los tego dziecka, nie żądając niczego w zamian, a biorąc na barki wszelką ewentualną krytykę. I potem ich dzieci niech biorą pełną odpowiedzialność za (ewentualnie, jeśli się na to zdecydują) swoje własne dzieci. I to jest fair. Tymczasem mamy galimatias, gdzie nikt nie bierze opowiedzialności za nic. I dlatego właśnie większość ludzi wychodzi z dzieciństwa jako ludzie mniej lub bardziej mentalnie kalecy i przez resztę swojego życia zmagają się z traumą okresu dzieciństwa. I czekają na nich zastępy psychiatrów i różnego rodzaju szarlatanów. Jeśli ktoś nie kończy życia z totalną szajbą to już ma szczęście... A ta pani jeszcze "dorzuca do pieca", podsycając ten chaos. Że trzeba dziękować rodzicom, że się w ogóle żyje. Co za bzdura.
Jahabharata
Babka prawie równie sympatyczna jak Justynka :-) Ta metoda była pokazana w polskim filmie kryminalno-politycznym, skądinąd godnym polecenia, pt. "Uwikłanie".
Jahabharata
A ja myślałem, że wszyscy tutaj uznają reinkarnację za niezaprzeczalny fakt... Tymczasem, oczywiście, są to tylko pobożne życzenia, czyli chciejstwo. Pan Owsianko wypowiada się na te tematy, jakby to była oczywista oczywistość i tylko tępe głowy nie dostrzegają tego. Tymczasem doskonale wie, że nie ma na to żadnych dowodów. At the end of the day zostaje ściema...
Jahabharata
Chyba nie ma sensu tak głęboko wnikać w pobudki Matki Teresy. Ważne że pomagała ludziom. Natomiast nikt od nikogo nie wymaga, żeby być drugą Matką Teresą... Ja bym przestrzegał raczej przed wszelkimi "autorytetami", którzy chcą zbawiać całą ludzkość. Wizjonerzy. Lenin, Stalin, Hitler, wszelkie sekty... oni wszyscy chcieli naprawiać świat i prowadzić nas do nowej, świetlanej przyszłości, w której już tylko będzie raj, i wiadomo jak to się kończyło. Nie dajcie się w to wciągać. To wszystko szarlatani, a ich ideologie to utopie.
Jahabharata
Podoba mi się to, co Porzeczka pisała, że wciąż próbują nam coś narzucać, a nie można się cieszyć po prostu byciem sobą. Jest bardzo słusznie wkurzona. Bo można się naprawdę w końcu mocno wkurzyć. Nigdy nie czułem się lepiej niż wtedy, kiedy byłem w stanie po prostu w 100% cieszyć się, że jestem sobą. Nie ma większego odlotu.
Jahabharata
Być może Justynka odniosła się na końcu do tego, co pisałem w trosce o nią. Tak czy siak, dodam, że uważam pana Owsianko za szczwanego lisa, który nie z jednego pieca już jadł. Nie wierzę, że opowiadając te wszystkie dziwne historyjki, jest do końca szczery i uczciwy. Nie ma mowy, żebym w to uwierzył. Natomiast Justynka nie wygląda na osobę cyniczną. Stąd ja mam dysonans poznawczy oglądając tę parę.